Dominik Krakowiak Home Page

 

© Dominik Krakowiak

www.dominiqus.prv.pl

 

 

uaktualnione:

2006/11/11

o sobie samym

strona główna

o sobie samym

rodzina i przyjaciele

zdjęcia

blog

twórczość i zapiski

kontakt

księga gości

linki

 

Dominik Krakowiak

 

data urodzenia: 3 lipca 1980

miejsce zamieszkania: Bruksela, Belgia, Unia Europejska

obywatelstwo: polskie, Unii Europejskiej

stan cywilny: kawaler

zajęcie:

  1. Student programu "Master of Arts in European Studies" (MAES) na Katholieke Universiteit Leuven w Belgii.

  2. EUROPE DIRECT Senior Communication Agent w TechTeam Global w Brukseli, Belgii

Kim jestem?

 

Kiedy oto przychodzi mi się przedstawić innym, szczególnie tak niejednolitej grupie jak użytkownicy internetu, doświadczam zazwyczaj następującego, niewielkiego problemu: z której strony lub perspektywy powinna taka prezentacja się zacząć?

Powyżej znajdują się już podstawowe dane na mój temat. Może to jest dobry, ale na pewno nie do końca satysfakcjonujący początek... więc zacznijmy po prostu gdziekolwiek jeszcze raz:
 


Jestem młodym człowiekiem, nadal poszukującym swego własnego, przyjaznego miejsca na planecie Ziemia, rozkoszującym się doświadczaniem różnorodności otoczeń, ludzi, kultur i prawdopodobnie niebędącym w stanie zostać w jednym miejscu zbyt długo... by nie odczuć bycia jego więźniem.

Być może złapałem już tego wirusa wolności i pożądania rozrzuconych spełnień, kiedy byłem dzieckiem... Moi rodzice zabrali mnie ze sobą do Nowej Zelandii, gdzie pomiędzy 1982-84 doświadczałem wczesnego okresu mojego dzieciństwa by ponownie wrócić do Polski, kraju, w którym się urodziłem.
Nigdy nie wyleczyłem się z marzenia o powrocie tam (Nowa Zelandia – moja Itaka), jednego dnia mam nadzieję, odszukam tam kilka skrawków mej pamięci i zderzę je z zastaną rzeczywistością... To podświadome dążenie ciągnie mnie permanentnie bliżej lub dalej od domu
(...)
 

 

Mój dom:


Ale, gdzie jest mój dom?

To na pewno miasto Łódź, środkowa Polska, gdzie się urodziłem i spędziłem większość swojego życia. Miejsce gdzie doświadczałem wielu rzeczy po raz pierwszy, które znam dobrze i gdzie nie mógłbym się zgubić. Przyjeżdżanie tam z Brukseli, gdzie teraz mieszkam, mimo że zdarza się tylko kilka razy do roku – zawsze odczuwam jako powrót do domu... i nie sądzę by cokolwiek mogło zmienić ten stan rzeczy
(...)
 

 

Dzieciństwo:


Dzieciństwo na Bednarskiej i szkoła podstawowa nr. 113. Piękne i słoneczne wspomnienia z grania w piłkę do nocy naprzeciwko bloku, w którym mieszkałem i gorące zapisy pamięci lipców i sierpniów z paczką przyjaciół w Zielonej Górze blisko Justynowa – gdzie moi rodzice nadal mają działkę (...)
 

 

Młodość:


Młodość, buntownicza czasem, spokojna i mądra innym razem kojarzę przede wszystkim z nowym domem na Szkolnej i VI Liceum Ogólnokształcącym... Wspaniałe przygody z teatrem, kinem, sztuką, nadziejami, marzeniami, miłością i końcowym sukcesem... Interesujący ludzie, indywidualności, które formowały mój sposób myślenia i środowisko (...)
 

 

Studia i podróże:


Studia na Uniwersytecie Łódzkim miały być kolejnym etapem doświadczeń życiowych. Wybrałem socjologię nie ze względu na perspektywę wspaniałej pracy, ale przede wszystkim ze względu na chęć dowiedzenia się więcej o otaczającym mnie społeczeństwie i sposobie, w jaki wyrzeźbiło ono cechy mojej tożsamości poprzez te wszystkie lata na planecie Ziemia... Czas niezłych akademickich dyskusji, wspaniałych imprez z grupą znajomych, pierwsza daleka podróż po pracę i doświadczenia USA w 2001 roku i przerażające wspomnienia 11 września.
To także był czas mojej wspaniałej przygody w Indiach, gdzie pracowałem przez pół 2004 roku w organizacji pozarządowej, w Chennai jako praktykant AIESEC. Czas niezapomnianych odkryć, nowych przyjaźni, zaskoczeń i prawdziwego afektu do kultury i piękna tego kraju, którymi starałem się dzielić po powrocie z innymi: organizując przegląd filmów indyjskich w kinie oraz prowadząc zajęcia z kultury Indii jako gość na moim Uniwersytecie
(...)
 

 

Belgia:


Jak dotąd, ostatnia część mojej podróży przez przygody życia zaczęła się w marcu 2005 roku, kiedy to skończyłem studia z tytułem magistra socjologii... i jako, że moja studencka kariera właśnie się miała zakończyć, postanowiłem skorzystać z ostatniej szansy i wybrać się na kolejną praktykę AIESEC... Miała być to albo Ukraina albo Republika Południowej Afryki, ale w końcu zdarzyło się trafić do Belgii, Brukseli i pracy w EUROPE DIRECT – zewnętrznym serwisie informacyjnym Komisji Europejskiej dla obywateli UE.
To już ponad półtora roku odkąd jestem tutaj... Ze stałym kontraktem i ponownie od października 2006 jako student podyplomowych European Studies, nadal się zastanawiam... jak długo ten etap jeszcze potrwa...? Czy przekona mnie by tu pozostać, wrócić do Polski, a może spróbować szczęścia jeszcze gdzieś indziej...?
(...)
 


Czas powie... mam nadzieję, że ta strona internetowa również...

 

 

Inne:

 

Moj Kwestionariusz Proust'a 2004